Budowa ·

Przeciekający dach płaski? Oto dlaczego łatanie nie wystarczy — i co naprawdę działa

Przeciekający dach płaski? Oto dlaczego łatanie nie wystarczy — i co naprawdę działa

Jeśli Twój dach płaski przecieka, zapewne wiesz już, że punktowa naprawa to często walka z wiatrakami. Woda jest bezlitosna – zablokowana w jednym miejscu, szybko znajdzie kolejną szczelinę. W tym artykule wyjaśniamy, skąd biorą się te problemy i jak można je dobrze i skutecznie rozwiązać.

Skąd się biorą przecieki?

Dach płaski ma jedną cechę, która komplikuje mu życie: woda z deszczu może nie spływać szybko, tylko przez chwilę stać. A stojąca woda powoli szuka każdej szczeliny. Najczęściej nie w środku arkusza papy, ale właśnie w miejscach, gdzie coś się z czymś styka. Przy kominie, przy attyce, przy złączeniach arkuszy czy przepustach antenowych. To jest rdzeń problemu. Papa ułożona na środku połaci często trzyma się świetnie przez lata. Ale każde miejsce łączenia pracuje rozszerza się latem, kurczy zimą. W końcu zaczyna przepuszczać wodę. Nie dlatego, że ktoś źle to zrobił. Po prostu taka jest fizyka. Do tego dochodzi ciepło. Gdy izolacja termiczna składa się z oddzielnych elementów między nimi mogą zostać drobne przerwy, przez które ciepło ucieka. Rachunki za ogrzewanie są wyższe niż powinny, ale przyczyny nie widać gołym okiem.

Co zmienia technologia natryskowa?

Natrysk działa zupełnie inaczej niż układanie tradycyjnych metod. Mieszanina dwóch składników jest nanoszona bezpośrednio na powierzchnię dachu (jak spray) gdzie w kilka sekund twardnieje i tworzy jedną ciągłą warstwę. Bez łączeń. Bez spoin. Bez miejsc, przez które woda mogłaby się przebić. Taką metodą działa TermoPiana. Nasza pianka poliuretanowa produkowana w Czechowicach-Dziedzicach. Opracowaliśmy własną recepturę, która pozwala tej piance działać jednocześnie jako izolacja termiczna i jako hydroizolacja dla dachów płaskich (uszczelnienie przed wodą). Nie trzeba robić dwóch osobnych prac, jeden natrysk załatwia obie sprawy.

Pod względem parametrów TermoPiana wypada bardzo dobrze. Jej współczynnik przewodzenia ciepła λ wynosi 0,024 W/mK. Norma producenta dla szczelności jest twarda: niedopuszczalne przesiąkanie wody przy słupie wody 1000 mm w czasie 24 godzin. Na każdą realizację udzielana jest gwarancja, możliwa do przedłużania nawet do 20 lat. Pianka przywiera trwale do niemal każdego podłoża: starej papy, betonu, blachy trapezowej i falistej, drewna. Doskonale wypełnia trudno dostępne miejsca jak narożniki, obróbki kominów, wszelkie detale, przy których tradycyjne materiały mogą zawodzić. TermoPiana posiada Krajową Ocenę Techniczną, atest Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH oraz certyfikat ogniowy Broof (t1), potwierdzający, że pokrycie nie rozprzestrzenia ognia. Każda realizacja jest rejestrowana przez producenta, a klient otrzymuje imienną kartę gwarancyjną.

Nie trzeba zrywać starego dachu

Jeśli kiedykolwiek ktoś wyceniał remont dachu płaskiego, wie, że duża część kosztów to nie materiał. To robocizna przy rozbiórce, wywózka odpadów i przestój. Natrysk TermoPiany odbywa się na istniejącym pokryciu. Bez zrywania, bez wywożenia gruzu, bez długiego przestoju. Agregat podjeżdża pod budynek, wąż trafia na dach i tego samego dnia zaczyna się praca. Na dużych obiektach ekipa jest w stanie pokryć kilkaset metrów kwadratowych w ciągu jednej zmiany.

Słońce też niszczy – dlatego potrzebna jest farba

Jest jedna rzecz, przed którą sama pianka nie jest odporna: promieniowanie UV. Bez ochrony wierzchnia warstwa z czasem niszczeje. Dlatego po natrysku TermoPiany nakłada się farbę ochronną Izolbest. To akrylowa farba z filtrem UV, wodorozcieńczalna i bez szkodliwych rozpuszczalników. Wysycha szybko, nie traci elastyczności na mrozie i dobrze trzyma się piankowego podłoża. Oba produkty zostały zaprojektowane przez tę samą firmę, żeby do siebie pasowały. Dostępna jest w kilku kolorach, a dach po jej nałożeniu wygląda estetycznie i schludnie.

Jak wyglądają prace?

Cały proces zaczyna się od oględzin dachu. Sprawdzenia stanu podłoża i znalezienia aktywnych przecieków. Następnie ekipa czyści powierzchnię i usuwa luźne warstwy. Podłoże musi być suche i stabilne przed natryskiem. Potem nakładana jest TermoPiana — warstwa po warstwie, każda do około 1,5 cm grubości. Minimalna średnia grubość to 3 cm, choć przy nowych budynkach i wymaganiach energetycznych często potrzeba więcej. Po kontroli grubości i szczelności nakłada się dwie warstwy farby Izolbest. Na końcu realizacja trafia do rejestru producenta i klient dostaje kartę gwarancyjną.

Na koniec: co to wszystko oznacza w praktyce?

Jeśli masz dach płaski, który od lat sprawia problemy, kolejne łatanie nie jest rozwiązaniem. Przecieki wracają, bo ich przyczyną może być zbyt wiele łączeń w starym pokryciu. TermoPiana zmienia tę logikę. Uszczelnia i ociepla dach w jednym kroku, bez rozbiórki i bez długiego przestoju. Jest to opcja, która nie wymaga kolejnego remontu po kilku latach, a i w dłuższej perspektywie  może przynieść wiele korzyści. Dochodzi do tego kwestia rachunków za ogrzewanie. Ciągła warstwa izolacyjna bez przerw i mostków termicznych realnie zmniejsza straty ciepła. Szczególnie zimą, gdy dach płaski oddaje je na całej swojej powierzchni. Oszczędności, które z tego wynikają, z roku na rok zmniejszają całkowity koszt inwestycji. Dobry dach nie daje się we znaki. Nie trzeba o nim myśleć, nie trzeba do niego wracać. Z TermoPianą tak właśnie może wyglądać.

Materiał zewnętrzny

Dodaj komentarz